sokołowsko

sokolowsko_kapsula10

Nie masz wyobrażenia, jak oni obchodzą się tu z ludzkim czasem. Dla nich trzy tygodnie to jeden dzień najwyżej. Przekonasz się sam, sam wszystko zobaczysz.

Joachim Ziemessen/Tomasz Mann, Czarodziejska Góra

I z miejscami również. Sokołowsko, niczym Czarodziejska Góra, ma swoje opowieści. Opiekunka kuracjuszy, Maria von Colomb, i jej młody szwagier, Hermann Brehmer, to pierwsi narratorzy tej historii. Historii z dobrym początkiem. Nowoczesny projekt zakładów leczniczych. Świeże, górskie powietrze, ogród zimowy, park zdrojowy. Przewodniki wydawane w całej Europie. Cała Europa w śląskim Davos.

Nikt nie spodziewał się takiego zakończenia. W jedną noc prawie 150 lat historii zamieniło się w ruinę. 303 pokoje z wypalonymi oknami. Legenda Grunwaldu zamieniona w ruinę.

Sensem sanatorium jest ofiarowanie czasu. Luksus umierania. Odwlekanie śmierci. Inny rytm życia. Jak w szklanej kuli, którą odwraca się i w jej wnętrzu pada śnieg. Kiedyś to miejsce dawało czas ludziom. Teraz ludzie próbują dać budynkowi sanatorium czas. Podtrzymując jego życie, przywracając mu funkcje. Żeby zapamiętać już tę nową opowieść.

 


 

Laboratorium Kultury/d. sanatorium dr Hermanna Brehmera

Sokołowsko 2015: galeria // wideo-kolaż