świdnica

swidnica_kapsula2

Czy miejsce można opisać dźwiękami?

Nietoperze, których nie słyszymy, używają echolokacji, aby wyznaczyć kierunek, odległość i wielkość swojego celu. To one zamieszkują teraz pomieszczenia dawnej fabryki fortepianów Hermanna Diettricha. Powstają legendy o świdnickim nietoperzu, szkolne wycieczki odwiedzają jego grotę. O przedwojennej fabryce przypomina barwny szyld na ścianie budynku.

To miejsce jest wypełnione dźwiękami. Słychać gwar dzieci. Szum ulicy. Odgłosy rozpędzonego miasta. W przeciwieństwie do nietoperzy, sznury samochodów nie echolokują. Czy w pamięci miejsca zapisały się też dźwięki instrumentów Diettricha? Czy można je tu jeszcze usłyszeć?

Dźwięki to emocje w przestrzeni. Czy trzeba je słyszeć, żeby udowodnić, że istnieją? Beethowen był głuchy, ale przecież doskonale słyszał muzykę. Jeśli nie słyszymy nietoperza albo pianina, czy to znaczy, że ich tam nie ma?

 


 

Nadleśnictwo Świdnica/d. fabryka pianin Hermanna Diettricha

Świdnica 2015: galeria // wideo-kolaż